Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/ten-produkt.konin.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server154327/ftp/paka.php on line 5
155

jednocześnie potrafili oczarować go.

Łzy napłynęły jej do oczu. Dlaczego mama jej nie kocha? Co złego zrobiła? Przecież stara się być grzeczna, stara się słuchać we wszystkim mamy, a mimo to mama jest wiecznie z niej niezadowolona. Przeszkadza jej, że Gloria śmieje się tak głośno i tak często. I że biega, kiedy powinna chodzić powoli. I że śpiewa piosenki, zamiast modlić się w skupieniu. I że stara się zjednać sobie sympatię innych ludzi.
Kochał córeczkę ponad życie i wiedział, że dobrze zrobił, żeniąc się z jej matką, gdy ta zaszła w ciążę, ale nie opłakiwał jej śmierci.
- Sądziłam, że chcesz poznać prawdę.
Ale Holmes z powagą potrząsnął głową.
- Nie martw się, Glorio.
Otworzył szafę Klary. Poczuł ulgę, gdy spostrzegł walizki. Zza drzwi łazienki dobiegła go cicha muzyka. Otworzył je gwałtownie i zatrzymał się w progu.
- Słucham - oznajmiła sucho.
Gallant pogodziła się z wujem. Ty i lady Welkins zatrzymacie swoje idiotyczne spekulacje
- Nie... - wykrztusił z trudem. - Na żadnej z nich tak jak na tobie.
Zesztywniał. Wiedział, co to oznacza. Dzisiaj, jutro albo pojutrze matka przyprowadzi „przyjaciela”. Nagle znajdą się pieniądze na ubranie, na wizyty u lekarza, na książki. Nienawidził tego.
- Dawaliśmy mu coś do zrozumienia, Jackson?
Właśnie adresowała kopertę, gdy lokaj ostrożnie zajrzał do środka. Najwyraźniej
Ostatnie półtora roku żył w czterech różnych domach, mieszkał w czterech różnych dzielnicach, chodził do czterech różnych szkół. Stracił starych przyjaciół, nowych nie zdobył. Jego życie po śmierci matki zmieniło się w sposób radykalny, ale przybrani rodzice, nauczyciele, ludzie z opieki społecznej umieli dostrzec tylko jedno: chłopak sprawia kłopoty wychowawcze, kropka. Jego kumple zawsze powtarzali, że system jest do dupy. Mieli rację.
jeszcze lepiej whisky.

usiłował pozostać niezauważony.

- Pewna kobieta z opieki społecznej lubiła powtarzać: „Gdyby z piasku były ryby, ciasteczka i grzyby, wszyscy mielibyśmy Gwiazdkę, Wielkanoc i Paschę. Dorośnij, Victorze”. Baba była wyjątkowo antypatyczna.
sobą drzwi. Patrzył na nią bez słowa.
I takie pytania zadaje doświadczony, cyniczny i pewny siebie mężczyzna?

Słyszała za sobą wołanie ojca, tupot jego nóg, krzyk matki, żeby sekretarka wezwała ochronę. W holu na parterze potknęła się, minęła zaszokowanego portiera i wypadła na ulicę zalaną strugami deszczu.

zdecydowanym tonem. - Znaleźliśmy jego ciało.
chodzi się parami. Nauczycielka pozwoliła im iść razem.
– W roku szkolnym 1992/93 – ciągnął – o czym pewnie wspominał „New York Times”,

- Przepraszam, pani Delacroix. Pani siostrzeniec życzy sobie, bym miała nową suknię.

- Pójdę już - powiedziała.
i przygotowała się do robienia notatek.
- Daj mu parę dni - rzuciła cierpko Rainie. - Kiedyś też nie przeklinał